Strona główna GóryBeskidy BABIA GÓRA – OPIS SZLAKU – KORONA GÓR POLSKI

BABIA GÓRA – OPIS SZLAKU – KORONA GÓR POLSKI

by Kamil | ONE STEP FORWARD

Królowa Beskidów, czy może bardziej trafne będzie określenie „królowa wiecznej niepogody”? Po internecie krążą legendy przypisujące Babiej Górze złowrogie wręcz warunki pogodowe, które praktycznie zawsze spotkamy na szczycie. Potwierdzeniem powyższego miała być również rozmowa pary podsłyszana przez nas niedaleko wejścia na szlak, z której jednoznacznie można było wywnioskować, że to ich 6 raz na Babiej i mają nadzieję w końcu na przyjazną aurę i piękne widoki.

Nam na szczęście ta sztuka udała się za pierwszym razem. Dopisujemy zatem kolejny szczyt do Korony Gór Polski i pomału snujemy plany na powrót w te rejony na magiczny wschód słońca. A w międzyczasie zapraszam do przeczytania relacji!


Babia Góra – dojazd i parking

Aby dojechać na parking znajdujący się u stóp Babiej Góry, postanowiliśmy wybrać się samochodem. Trasa z Krakowa liczy prawie 100 km i zajęła nam dokładnie 1:30 h.

Punktem docelowym, który obraliśmy była Przełęcz Krowiarki, która jest najpopularniejszą bazą wypadową na Królową Beskidów. Znajduje się na niej płatny parking, gdzie możemy zostawić samochód za 15 zł / dzień. W sezonie polecam pojawić się tu wcześnie rano, bo parking szybko się zapełnia (my byliśmy przed 7, wiec mogliśmy przebierać w wolnych miejscach).

Jaki wariant wybraliśmy i dlaczego?

Szlaków na Babią Górę jest kilka, do wyboru do koloru. Mamy, więc min.:

  • zielony szlak z Lipnicy Wielkiej przez Królową i Stańcową
  • niebieski szlak, czarny i czerwony z Zawoi Policzne przez Sulową Cyrhlę i schronisko PTTK Markowe Szczawiny
  • żółty i niebieski szlak z Przełęczy Krowiarki przez Perć Akademików
  • czerwony szlak z Oravskiej Polhory przez Vonžovec i Małą Babią Górę
  • żółty i czerwony szlak z Oravskiej Polhory przez Paseky i Hájovne Na Rovinách

Opcji jest oczywiście zdecydowanie więcej, jeśli chcecie sprawdzić wszystkie – odsyłam Was tutaj: https://mapa-turystyczna.pl. My postanowiliśmy nie kombinować i wybraliśmy wariant najczęściej obierany przez turystów tj. Przełęcz Krowiarki – Sokolica – Kępa – Babia Góra – Przełęcz Brona – schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Przełęcz Krowiarki. Jest on uznawany za najłatwiejszy, nawet pomimo początkowego, około 40 – minutowego, intensywnego podejścia na grzbiet Sokolicy. 

Babia Góra – początkowe podejście z Krowiarek na Sokolicę

Jako, że spacer w kierunku Babiej Góry rozpoczęliśmy chwilę przed 6, uniknęliśmy uiszczania opłaty za wejście do Babiogórskiego Parku Narodowego (informacyjnie – bilet normalny kosztuje 5 zł, a ulgowy 2,5 zł). Ruszamy czerwonym szlakiem i szybko trafiamy na rozwidlenie szlaków. W prawo odchodzi niebieski szlak, którym będziemy wracać w drodze powrotnej. Prowadzi on przez Szkolnikowe Rozstaje (1074 m n.p.m.) i tzw. Skręt Ratowników (1215 m n.p.m.), aż do schroniska PTTK Markowe Szczawiny.

Nas jednak interesuje obecnie szlak czerwony, który prężnie wije się ku górze, pośród gęstego, iglastego lasu. Początkowe podejście może zaskoczyć, ponieważ nachylenie jest dość spore i osoby nieprzyzwyczajone do takich sytuacji w Beskidach mogą się troszeczkę zdziwić. Nie powiem, można się odrobinę zmęczyć, szczególnie w tak ciepły i słoneczny dzień, na jaki dzisiaj było dane nam trafić. Ułatwieniem są wygodne, kamienne stopnie, które po około godzinie doprowadzają nas na szczyt Sokolicy (1367 m n.p.m.).

Z Sokolicy na Kępę i Gówniak

Szczyt Sokolicy tworzy swoistą platformę widokową, której stoki opadają prosto do Przełęczy Krowiarki. Siadamy na jednej z ławek, aby odpocząć i uzupełnić węglowodany pod dość forsownym podejściu. Przy okazji podziwiamy ciekawą panoramę obejmującą m.in. grzbiet Babiej Góry, Zawoję, Baranią Górę, Skrzyczne oraz Pasmo Policy.

Dalej jest już dużo bardziej przyjemnie. Ścieżka wiedzie na południowy – zachód w kierunku kolejnej już kulminacji. Las zamieniamy na piętro okazałej kosodrzewiny i przy jej akompaniamencie po 25 minutach docieramy do Kępy (1521 m n.p.m.). Za nią znajduje się Zarubane – około 300 metrowe wypłaszczenie, a 30 minut dalej wierzchołek często błędnie identyfikowany jako właściwy szczyt Babiej Góry – Gówniak (1644 m n.p.m.). Niekiedy nazywany jest Główniakiem, albo Wołowymi Skałkami, jako że wypasano tutaj w przeszłości woły. Zawsze to lepiej niż najpopularniejsza nazwa 😊

Babia Góra – na szczycie

Babia Góra (1725 m n.p.m.) przywitała nas słoneczną i praktycznie bezwietrzną pogodą. To chyba rzadkość w tych rejonach, nieprawdaż? Do pełni szczęścia brakowało tylko w pełni przejrzystego widoku na Tatry i … braku sporej liczby turystów (pomimo wczesnej godziny i dość dobrego tempa ludzi było, co niemiara). Ze znalezieniem miejsca nie mieliśmy jednak żadnego problemu, z uwagi na fakt, iż szczyt jest bardzo rozległy. Szykuje się dłuższy postój, bo warunki są do tego fantastyczne!

Babia Góra to niekwestionowana Królowa Beskidów. Jest najwyższym szczytem Beskidu Żywieckiego, jak i całych Beskidów, a przy tym stanowi (zaraz po Tatrach) najwyższy szczyt w Polsce. Zdecydowanie przewyższa otaczające szczyty, a jej wysokość względna (dla stoków północnych) to 1100 m i jest największą poza Tatrami w Polsce. Oczywiście jest też zaliczana do Korony Gór Polski.

Babia Góra – legendy i czasy współczesne

Wokół Królowej Beskidów urosło już tyle mitów i legend, że czasami ciężko mi się w nich połapać. Jedna z nich głosi, iż nazwa „Babia Góra” wzięła się od stosu kamieni wysypanych przed chałupę przez babę – olbrzymkę. Według innych oznacza ona kochankę bandziora, która skamieniała z żalu, patrząc jak niosą martwe ciało jej lubego lub po porostu jest to miejsce, gdzie zbójnicy w jaskiniach ukrywali swoje branki. Istnieje też domysł, że nazwa może mieć odniesienie do słowa „baba”, oznaczającego kamienny posąg lub rodzaj ciasta.

Przejdźmy jednak do czasów teraźniejszych. Na rozległym szczycie Babiej Góry znajduje się m.in. obelisk poświęcony pamięci arcyksięcia Józefa Habsburga. Został on ufundowany przez Węgrów i umieszczony tu w 1876 roku. Zaraz obok obelisku znajduje się natomiast płyta skalna z wyżłobionym napisem: „74 Górnośląski Pułk Piechoty dla uczczenia Czynu Legionowego i jego twórcy, pierwszego marszałka Polski Józefa Piłsudskiego”. Niegdyś na jednym z bloków skalnych została też umieszczona tablica upamiętniająca Włodzimierza Lenina, który rzekomo w 1912 roku oglądał wschód słońca na Babiej Górze. Została jednak ona szybko usunięta przez turystów odwiedzających Diablaka.  

Ponadto, usytuowana jest tu również tablica pamiątkowa poświęcona papieżowi Janowi Pawłowi II, kamienny ołtarz polowy oraz statuetka Matki Bożej Królowej Babiej Góry. Nie sposób też nie wspomnieć o wysokim, bardzo charakterystycznym kamiennym murze, którego zadaniem jest ochrona turystów przed złowrogim wiatrem szalejącym często na szczycie.

Babia Góra – panoramy

Niestety widok na Tatry nie dał się pokazać z tej najlepszej strony. Jakieś tam zarysy poszczególnych szczytów próbowałem rozpoznać, ale większość przykryta była gęstą, białą pierzyną. Spoglądając w stronę Tatr dostrzegamy natomiast Orawę wraz z Jeziorem Orawskim oraz Małą Fatrę.

Patrząc w kierunku zachodnim i północnym rozpoznajemy Pilsko (1557 m n.p.m.), Romankę (1366 m n.p.m.) oraz Małą Babią (1517 m n.p.m.). Na północnym – wschodzie rozciąga się Zawoja, u której stóp leży Babia Góra oraz pasmo Policy (1369 m n.p.m.).

Zejście z Diablaka przez Przełęcz Brona i schronisko Markowe Szczawiny

Aby nie wracać tą samą trasą, postanowiliśmy kontynuować wędrówkę czerwonym szlakiem turystycznym. Prowadzi on przez tzw. rumowisko Babiej Góry, czyli pas skał i głazów z piaskowca magurskiego ciągnący się aż do górnej granicy lasu. Schodzimy na Przełęcz Brona (1408 m n.p.m.), na której chwilę zatrzymujemy się, aby raz jeszcze nacieszyć oko wyśmienitymi widokami, rozpościerającymi się wokół.

Z przełęczy odbijamy w prawo w stronę schroniska, dalej kierując się za czerwonymi oznaczeniami. Jego budynek osiągamy po około 20 minutach marszu. Schronisko PTTK Markowe Szczawiny w obecnym wyglądzie istnieje od 2009 roku i dysponuje 40 miejscami noclegowymi, jadalnią, suszarnią odzieży oraz 12 kolektorami słonecznymi, rozmieszczonymi na jego dachu. Obok schroniska znajduje się dyżurka GOPR (tzw. GOPR-ówka) oraz ściana wspinaczkowa. Siadamy na chyba ostatniej wolnej ławce przed schroniskiem i uzupełniamy płyny. Przed nami jeszcze 1:40 h drogi niebieskim szlakiem, na szczęście przyjemną i bezproblemową ścieżką. W Krowiarkach byliśmy ostatecznie kwadrans po godzinie 12. To był bardzo udany dzień! 

Babia Góra – ciekawostki i informacje praktyczne

  • koszt parkingu w Krowiarkach to 15 zł za cały dzień
  • wstęp do Babiogórskiego Parku Narodowego kosztuje 5 zł za bilet normalny oraz 2,5 zł za bilet ulgowy
  • cała wędrówka zajęła nam 5:15 h z odpoczynkami
  • w Babiogórskim Parku Narodowym obowiązuje zakaz wprowadzania psów
  • jako, że pogoda potrafi zmienić się na Królowej Beskidów w mgnieniu oka, warto sprawdzić dokładnie prognozy pogody oraz komunikat turystyczny dostępny pod tym linkiem: http://www.bgpn.pl/komunikat-turystyczny
  • w 1944 roku na zboczu Kępy rozbił się niemiecki samolot transportowy Junkers Ju52/3m – Niemcy wymontowali z niego ważniejsze urządzenia, a wrak wysadzili w powietrze
  • kilka nazw na Babią Górę: Diablak, Królowa Beskidów, Matka Niepogód, Kapryśnica, Diabelski Szczyt, Orawska Święta Góra
  • przez masyw Babiej Góry przebiega Wielki Europejski Dział Wodny (zlewisko Bałtyku i Morza Czarnego).

Podsumowanie

Babia Góra okazała się dla nas łaskawa i nie była ani nieprzewidywalna, ani zmienna i humorzasta. Czerwony szlak turystyczny wychodzący z Przełęczy Krowiarki zdecydowanie może się podobać i na pewno nie będziecie się na nim nudzić. Szczególnie pierwsze 40 minut do Sokolicy da Wam popalić i przypomną się Wam niektóre tatrzańskie podejścia.

Wybierając się na Królową Beskidów nie zapomnijcie spakować do plecaka czegoś, co ochroni Was przed wiatrem! Pomimo końcówki czerwca, u góry nie obyło się bez założenia softshella. Nie ma jednak, co się dziwić, to w końcu najwyższa polska góra, znajdująca się poza Tatrami. Jeśli traficie na dobrą pogodę, Babia na pewno Was nie rozczaruje!


Jeśli wpis Ci się spodobał to zostaw komentarz, polajkuj lub udostępnij – nie krępuj się! Jeżeli chcecie natomiast być na bieżąco i otrzymywać maile o kolejnych wpisach – zostawcie koniecznie swój adres e-mail!

Zachęcam Was do odwiedzania profilów na Facebooku, Instagramie i Twitterze, a także do powracania jak najczęściej na stronę www.onestepforward.pl

Z górskimi pozdrowieniami!

Kamil | ONE STEP FORWARD

MOŻESZ ZAJRZEĆ RÓWNIEŻ TUTAJ

Ten blog wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Akceptuję Dowiedz się więcej

POLITYKA PRYWATNOŚCI & COOKIES
%d bloggers like this: