Strona główna PodróżeEuropa SZWECJA, CZ.2 – MALMÖ W JEDEN DZIEŃ

SZWECJA, CZ.2 – MALMÖ W JEDEN DZIEŃ

by Kamil | ONE STEP FORWARD

Szwecja to wyjątkowy kraj – czysty, nieskażony ciężkim przemysłem, zachwycający naturą na każdym kroku, a przy okazji obrzydliwie drogi. Pierwszą część wycieczki po tym kraju znajdziecie w relacji: Szwecja, cz.1 – Zamek w Kalmar i nie tylko 

Po zwiedzaniu Kalmar przygoda zaprowadziła nas do gospodarza 58. finału Konkursu Piosenki Eurowizji – Malmö. Miasto to stanowi ważne centrum handlowe oraz komunikacyjne – to w końcu trzecie co do wielkości miasto Szwecji (zaraz po Sztokholmie i Göteborgu). Zapraszam Was na krótką, jednodniową wycieczkę, podczas której zwiedzimy najpopularniejsze atrakcje Malmö.


Pociągiem z Kalmar do Malmö

Z Kalmar do Malmö dostajemy się ekspresowo pociągiem. Tanio nie jest, ale wiedzieliśmy doskonale na co się piszemy. Nie od dziś przecież wiadomo, że przyjeżdżając do Szwecji najtańszym elementem podróży jest bilet lotniczy z Polski.

Z samego rana docieramy na Dworzec Centralny (Malmö C) i od razu ruszamy na … śniadanie. Pamiętajcie o jednej bardzo ważnej rzeczy – człowiek głodny, człowiek zły i nic tak nie denerwuje jak pusty żołądek podczas zwiedzania. Po oklepanym zestawie śniadaniowym zabieramy się za  kolejne przyjemności.

Ratusz (Radhuset)

Tylko 5 minut od dworca dzieli nas od rozległego placu miejskiego – Stortorget, na którym usytuowany jest budynek ratusza oraz pomnik króla Karola X Gustawa (tego od potopu). Plac sprawia bardzo dobre pierwsze wrażenie, a zabytkowa zabudowa nadają temu miejscu niepowtarzalny klimat.

Podchodzimy dalej pod budynek ratusza (Radhuset), gdzie odbywają się najważniejsze uroczystości i przyjęcia. Trzeba przyznać, że budynek wygląda naprawdę dostojnie. Podążając dalej ulicą Södergatan stajemy przed pochodzącą z XVI wieku Apteką pod Lwem (Apoteket Lejonet), której wystawa utwierdza nas w przekonaniu, że nie wszędzie zawitała wszędobylska nowoczesność.

Mały Rynek (Lilla Torg)

Obchodząc plac dookoła szybko dochodzimy do Lilla Torg (Małego Rynku). Miejsce to pomimo chłodnych przedpołudniowych godzin tętni życiem – liczne kawiarnie, restauracje i bary powodują, że czujemy się trochę jak na targu z masą przekupek. Uciekamy stamtąd dość szybko i kierujemy się na kolejny już plac miejski – plac Gustawa Adolfa (Gustav Adolfs Torg). Gustav Adolfs Torg to wielki plac z licznymi straganami owocowo – warzywno – kwiatowymi oraz ciekawymi fontannami.

Na prawo od placu znajduje się wejście na Stary Cmentarz (Gamla Kyrkogården), natomiast na lewo niewielki, ale interesujący park (Raoul Wallenberg’s Park). Na samym rogu, zaraz przy wejściu do parku wita nas szyld Burger Kinga i przypomina o tym, że posiłki mają być małe, ale trzeba je spożywać często.

Parki w Malmö – Slottsparken i Kungsparken

Szybki zastrzyk węglowodanów i ruszamy dalej wzdłuż rzeki, przechodząc przez wspomniany wcześniej Stary Cmentarz. Na cmentarzu spotykamy niezwykłego gościa – to chyba właśnie w tym miejscu zakochałem się w tej rasie psów i z pełnym przekonaniem oświadczyłem Natalii, że wpisuję Goldena na naszą wspólną listę marzeń.

Poruszając się powoli wzdłuż płynącej tam rzeki znajdujemy chwilę wytchnienia i relaksu. Wchodzimy do połączonych ze sobą parków – Slottsparken i Kungsparken, które sprawiają wrażenie nad wyraz cichych i spokojnych. Obszar tych dwóch parków poprzecinany jest kanałami i wręcz skłania do powolnego spaceru lub niespiesznej jazdy rowerem. Plan mamy mocno napięty, ale okoliczności przyrody i bezchmurna pogoda powodują, że decydujemy się na krótki odpoczynek na zieleniejącej trawie.

Ogrody Zamkowe (Slottsträdgården)

Bardzo rozpoznawalnym elementem Ogrodów Zamkowych (Slottsträdgården) jest wiatrak. Mi osobiście od razu skojarzył się z kakao DecoMorreno. Wstęp do ogrodów jest bezpłatny i są one otwarte cały rok. Według mnie to obowiązkowy punkt jednodniówki w Malmö – nie, na co dzień przecież w ogrodach zamkowych spotkać możemy warzywa uprawiane w zadbanych szklarniach. Kwiaty, krzewy to oczywista oczywistość, stąd też nie ukrywam, że plantacje warzyw zrobiły na mnie niemałe wrażenie. Krótko podsumowując – Ogrodów Zamkowych nie sposób odpuścić.

Zamek Malmöhus

Idąc dalej po parkowych alejkach dochodzimy po krótkiej chwili do fortecy z XV wieku – Malmöhus Slott. Zamek został zbudowany przez Duńczyków, a w początkowym okresie służył za więzienie, natomiast na jego dziedzińcu odbywały się publiczne egzekucje. Czasy się jednak mocno zmieniają i obecnie stanowi jedne z głównych centrów kulturalnych miasta – organizowane są tu godne uwagi festiwale i koncerty, a jego mury mieszczą muzeum sztuki, historii naturalnej oraz muzeum regionalne. W bliskiej odległości od zamku swoją siedzibę ma bardzo ciekawe Muzeum Techniki (Teknikens och Sjöfartens hus).

Västra Hamnen i Turning Torso

Ostatnim punktem naszej wycieczki jest mega nowoczesna i horrendalnie droga dzielnica Västra Hamnen. Jest to nadbrzeżny obszar, na którym usytuowany jest najbardziej rozpoznawalny budynek w mieście – 190 metrowy wieżowiec mieszkalny (Turning Torso). „Skręcona wieża” to trzeci pod względem wysokości budynek mieszkalny w Europie, posiada aż 54 kondygnacji i co ciekawe ta pierwsza jest skręcona względem tej ostatniej o 90 stopni.

Pokręciliśmy się jeszcze trochę wokół Turning Torso – uwagę przykuwa tutaj bardzo nowoczesna architektura, niezliczone rozwiązania pro-ekologiczne oraz wyszukane mieszkania (nie musze chyba dodawać, że okropnie drogie?). Niesamowite jest to, że Västra Hamnen to teren stricte poprzemysłowy, który zmienił się nie do poznania na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Jako poświadczenie może służyć fakt, że cała dzielnica posiada instalację geotermalną do magazynowania energii cieplnej, która służy do ogrzewania budynków w zimie. A już nie wymądrzając się tak bardzo – nazywana jest po prostu „Miastem Przyszłości” i jej klimat jest naprawdę niepowtarzalny.

Plaża Ribersborg

Wracając już w stronę dworca kolejowego odbijamy na zachód i dochodzimy do plaży Ribersborg, skąd podziwiać możemy nadmorski kompleks budynków mieszkalnych i wybijającą się niesamowicie Turning Torso. Przy dobrej pogodzie (jaką sobie w rzeczywistości na ten dzień zamówiliśmy) dostrzegamy 8 – kilometrowy Most na Sundem (Öresundsbron), a nawet Kopenhagę.

Podsumowanie

Gdybyśmy tylko mieli więcej czasu, pokusilibyśmy się na pewno o wycieczkę do Kopenhagi. Podróż pociągiem z Malmö zajmuje niewiele ponad 30 minut. A tak, opuszczamy to miasto naprawdę zadowoleni i jak zawsze usatysfakcjonowani, że mogliśmy odkrywać jego uroki na własną rękę. Ponadto, potwierdziliśmy, że Malmö w jeden dzień ma rację bytu 🙂 Nie jest ono może unikatowym miastem kultury, zabytków i sztuki, ale naprawdę ma sporo do zaoferowania i nie będziecie się tu nudzić.

MOŻESZ ZAJRZEĆ RÓWNIEŻ TUTAJ

Ten blog wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Akceptuję Dowiedz się więcej

POLITYKA PRYWATNOŚCI & COOKIES
%d bloggers like this: