DOLINOWA LEJOWA, ZA BRAMKĄ I KU DZIURZE – OPIS SZLAKU

by Kamil | ONE STEP FORWARD

Czy zdarzyło Ci się skrupulatnie zaplanować urlop w górach, podczas którego deszcz grał pierwsze skrzypce? Założę się, że tak! Można oczywiście na przekór wszystkiemu popędzić w wyższe partie gór i sprawdzić granice swojej wytrzymałości lub usiąść przy piwku na Krupówkach. Ale po co?

Zdecydowanie bardziej kusząco brzmi możliwość wybrania się na krótką wycieczkę po reglowych tatrzańskich dolinkach. Dlatego też w tą deszczową pluchę zaplanowaliśmy sobie Dolinę Lejową, Dolinę za Bramką oraz Dolinę ku Dziurze wraz z Jaskinią Dziura. Pomimo braku wyniosłych szczytów i zastrzyku adrenaliny ten dzień na pewno nie zostaje przeze mnie spisany na straty.


Trasa i profil wysokości

Start – Polana Biały Potok

Wycieczkę rozpoczynamy przy Polanie Białego Potoku, zlokalizowanej pomiędzy Doliną Chochołowską, a Doliną Kościeliską. Docieramy tutaj w 20 minut z naszej kwatery w Kirach, w której regenerowaliśmy siły po Trzydniowiańskim i Kończystym Wierchu. Stajemy przy drogowskazie, który informuje nas, że kolejnym punktem naszej wycieczki będzie Niżnia Polana Kominiarska (1110 – 1170 m n.p.m.). Opada ona z północnego zbocza Kominiarskiego Wierchu, a my mamy zamiar dotrzeć do niej żółtym szlakiem w ciągu godziny.

Skałki Między Ściany

Chwilę po wejściu mijamy skałki, na których ćwiczy spora liczba wspinaczy. Znajdują się one na obszarze Tatrzańskiego Parku Narodowego, a ich ścianami zostało poprowadzonych ponad 20 dróg wspinaczkowych o zróżnicowanej wycenie. Niektóre źródła mówią o stopniach trudności rozpoczynających się od III+ i kończąc na VI.2.

Wzdłuż Lejowego Potoku na Polanę Huty Lejowe

Zatapiamy się w lesie. Cisza i spokój otaczającej przyrody pozwala zapomnieć na chwilę o zgiełku i pędzie codziennego życia. Trasa jest tak prosta i przyjemna, że całkowicie zapominamy o padającym cały czas deszczu. Maszerujemy wzdłuż wartko płynącego Lejowego Potoku płynącego dnem doliny. Po około 30 minutach docieramy do Polany Huty Lejowe, na której znajduje się niewielki szałas.

Niżnia Polana Kominiarska

Ruszamy dalej żółtym szlakiem, który ponownie prowadzi przez las. W pewnym momencie bardzo mocno zawija w prawo i zmusza nas do troszeczkę większego wysiłku niż dotychczas. Po 15 minutach podejścia dochodzimy do Niżniej Polany Kominiarskiej, skąd fantastycznie prezentuje się pokaźny masyw Kominiarskiego Wierchu (1829 m n.p.m.), zwanego dawniej Kominami Tylkowymi. Po przeciwnej stronie podziwiać możemy Zadnią Kopkę (1333 m n.p.m.) oraz Świńską Turnię.

Po obfotografowaniu okolicy wracamy na oznakowaną na czarno Ścieżkę nad Reglami, którą będziemy kierować się w stronę Doliny Kościeliskiej.

Dolina Lejowa – podsumowanie

Dolina Lejowa to wspaniałe miejsce dla osób szukających spokoju, ciszy i braku rozkrzyczanych turystów. Podczas ponad godzinnego marszu nie spotkaliśmy na szlaku żywej duszy. To jedno z najustronniejszych miejsc, po jakich miałem okazję wędrować w Tatrach. I w sumie nie ma się czemu dziwić. Chętni na wyższe partie Tatr tj. Czerwone Wierchy, Ornak, Starorobociański Wierch wybierają krótsze szlaki dojściowe prowadzące z Doliny Kościeliskiej lub Chochołowskiej. Szkoda nóg przecież. 

Jako ciekawostkę na koniec warto wspomnieć, ze Dolina Lejowa jest największą w polskiej części Tatr dolina reglową.

W kierunku Doliny Kościeliskiej

Jak już wcześniej wspominałem kierujemy się w stronę Doliny Kościelskiej, mijając po drodze Kominiarski Przysłop (1124 m n.p.m.). Tutaj zarządzamy długo wyczekiwaną przerwę na śniadanie. Kabanosy i ciepła herbata to u nas obowiązkowy rarytas na szlaku. Tym razem też nie mogło ich zabraknąć.

Kolejno schodzimy stromo w dół, aby po około 20 minutach wyjść na drogę prowadzącą przez Dolinę Kościeliską (szlak zielony przy Wyżniej Kirze Miętusiej). Idziemy w stronę Cudakowej Polany, przy której znajduje się skrzyżowanie szlaków. Zamiast wracać do Kir, mamy w planach skręcić przy nim w prawo w czerwony, a następnie czarny szlak, który poprowadzi nas na widokowy Przysłop Miętusi (1189 m n.p.m.).

Przysłop Miętusi

Na Przysłop Miętusi wiedzie szlak zwany Ścieżką nad Reglami. Nie jest on specjalnie trudny, natomiast jest on w stanie delikatnie zmęczyć i podkręcić tętno. 50 minut zajęło nam dojście na wspomnianą przełęcz. Pomimo swojej niedużej wysokości, potrafi skutecznie przykuć wzrok.

Przysłop Miętusi położony jest pomiędzy wzniesieniami oddzielającymi Dolinę Małej Łąki od Doliny Kościeliskiej. Jest również ważnym węzłem szlaków turystycznych – możemy udać się z niego m.in. na Małołączniak, do Doliny Kościeliskiej, na Wielka Polanę Małołącką oraz do Gronika i Nędzówki. Wyróżniającym się punktem na całej Polanie Miętusiej jest bez wątpienia Zawiesista Turnia (1296 m n.p.m.).

Z Doliny Małej Łąki do wylotu Doliny za Bramką

Z Przysłopa Miętusiego schodzimy w 10 minut do Doliny Małej Łąki. Tam kierujemy się żółto – niebieskim szlakiem w stronę Gronika, z którego kiedyś startowaliśmy na Giewont i Kopę Kondracką. Będąc już przy drogowskazie skręcamy w prawo. Czarno oznakowana Droga pod Reglami prowadzi prostym terenem i po 15 minutach stoimy przed wlotem do Doliny za Bramką, który usytuowany jest pomiędzy Doliną Strążyską, a Doliną Małej Łąki.

Dolina za Bramką

Przy wylocie doliny rozpoczyna swój przebieg zielony szlak turystyczny, który liczy „zawrotne” 700 m. Prowadzi on przez las mieszany, wzdłuż Potoku zza Bramki, wypływającego z południowych stoków Łysanek. Tworzy on liczne kaskady, które możemy podziwiać podczas przyjemnego spaceru. Oprócz kaskad wzrok przyciągają bardzo ciekawe formacje skalne. Wśród nich wyróżnić możemy przede wszystkim wyniosłe Jasiowe Turnie, po których poprowadzono kilka interesujących dróg wspinaczkowych. Trochę powyżej trzeciej „bramki” kończy się zielony szlak. Jest to miejsce, w którym dolina rozdziela się na dwie odnogi – Dolinę spod Łysanek oraz Dolinę spod Jatek.

Czy polecam wszystkim Dolinę za Bramką? I tak, i nie. Zdecydowanie polecam ją tym, którzy szukają chwili spokoju, zadumy, których cieszy fakt braku się turystów na szlaku oraz tym, których nie odpycha powrót dokładnie tą samą trasą. Natomiast nie jest to na pewno szlak, dla tych, którzy od gór oczekują niepowtarzalnych widoków i którzy lubią się w nich zmęczyć. Tam i z powrotem szlak nie powinien zająć więcej niż godzinkę. Pomimo tego, uważam jednak, że warto zajrzeć tam, chociaż raz!

Dolina za Bramką – ciekawostki

  • wstęp do Doliny za Bramką jest bezpłatny (podobnie jest w Dolinie ku Dziurze, do której również wybieramy się dzisiaj)
  • w przeszłości istniał szlak prowadzący z Doliny za Bramką do Doliny Strążyskiej – nazywany on był „Percią ponad Skałki”. Obecnie jest zamknięty ze względu na ścisłą ochronę przyrody w tym miejscu
  • nazwa doliny pochodzi od skalnej bramy znajdującej się u wylotu doliny, która została zniszczona w 1875 roku
  • na trasie zielonego szlaku znaleźć możemy kilka mniejszych „bramek” (skalnych zwężeń)

W kierunku Doliny Strążyskiej

Z Doliny za Bramką kierujemy się w prawo w Drogę pod Reglami. Czeka nas kolejny już bardzo prosty i przyjemny odcinek. Idealnie nadaje się na dzisiejsze deszczowe popołudnie. Po drodze mijamy zagrodę pełną owiec oraz małą bacówkę. Odsłaniają się też interesujące widoki na Gubałówkę oraz Butorowy Wierch. Po 30 minutach dochodzimy do wylotu Doliny Strążyskiej, skąd już tylko chwila dzieli nas od Doliny ku Dziurze (a dokładnie to 5 minut).

Jeśli podoba Ci się, to co robię i chcesz wesprzeć moją działalność – postaw mi kawę mocy na szlaku! Ja odwdzięczę się kolejną relacją z wyjazdu, praktycznymi wskazówkami, poradą czy niezbędnymi informacjami, które pomogą Ci zaplanować urlop. Dziękuje!

Dodatkowo, każdy kto wesprze moją działalność otrzyma 45 dni darmowego dostępu do bogatej biblioteki audiobooków oferowanych przez BookBeat! 

Dolina ku Dziurze

Wylot Doliny ku Dziurze znajduje się na końcu Drogi do Daniela, zaraz przy Drodze pod Reglami. Tutaj też początek ma niebieski szlak turystyczny, który liczy sobie 800 m i biegnie dnem doliny wzdłuż Potoku ku Dziurze. Odpowiada to mniej więcej 25 minutom marszu. Dolina wcina się w północne stoki Sarniej Skały, na której byliśmy podczas jednej z pierwszych tatrzańskich wycieczek. Jej nazwa pochodzi od, położonej w jej środkowej części, jaskini Dziura, która jest udostępniona do zwiedzania.

Niebieski szlak prowadzący przez Dolinę ku Dziurze wznosi się przez cały czas bardzo łagodnie. Tylko samo podejście do jaskini wymaga trochę więcej wysiłku i jest bardziej strome. Dla ułatwienia prowadzi ono po wygodnych, kamiennych stopniach.

Jaskinia Dziura

Dochodzimy do najłatwiej osiągalnej jaskini w pobliżu Zakopanego, która jest największą atrakcję Doliny ku Dziurze. W tym miejscu kończy się też niebieski szlak turystyczny. Otwór jaskini położony jest na wysokości 1002 m n.p.m., a sama jaskinia ma około 175 metrów długości. Do zwiedzania jej dna niezbędna jest latarka lub czołówka. Schodząc, warto zachować ostrożność, ponieważ zejście jest strome i pełne butwiejących liści oraz drobnych kamyczków. Powrót dokładnie tą sama trasą.

Legenda na temat jaskini głosi, że ukrywał się tu słynny zbój Wojtek Matejka. Dlatego też czasami można się spotkać z nazwą tego miejsca, jako Zbójecka Jama. W jaskini prawdopodobnie przetrzymywane były skradzione przez niego skarby.

Noclegi Tatry – noclegi w Zakopanem i okolicach

Szukasz wymarzonego miejsca na nocleg w Tatrach? Planując wycieczkę do Doliny Lejowej najwygodniej będzie Ci szukać noclegów w takich miejscowościach jak: Kościelisko, Gronik, Zakopane czy Kiry.

Jeśli natomiast planujesz spędzić wakacje w Tatrach w niebanalny sposób, to koniecznie sprawdź platformę AlohaCamp. Znajdziesz tam nadzwyczajne miejsca noclegowe – glampingi, klimatyczne domki, domki na drzewach, prywatne kempingi czy tiny houses.

Dla naszych Czytelników mamy też coś specjalnego! Wystarczy, że klikniesz w poniższy baner:

AlohaCamp - 100 zł żniżki na pierwszą rezerwację

Podsumowanie

Wycieczka po trzech tatrzańskich dolinach nie przyniosła spektakularnych widoków, zastrzyku adrenaliny, odcisków na stopach oraz ogólnego zmęczenia „materiału”. Nie można jednak powiedzieć, że dzień nam się nie podobał i był kompletnie bez wyrazu. Każda z dolin przywitała nas brakiem turystów, spokojnie szumiącym potokiem i bezwzględną ciszą. W sam raz na dzień resetu po solidnej wyrypie. Dolina Lejowa, Dolina za Bramką, Dolina ku Dziurze – polecam!


Jeśli podoba Ci się, to co robię i chcesz wesprzeć moją działalność – postaw mi kawę mocy na szlaku! Ja odwdzięczę się kolejną relacją z wyjazdu, praktycznymi wskazówkami, poradą czy niezbędnymi informacjami, które pomogą Ci zaplanować urlop. Dziękuje!

Dodatkowo, każdy kto wesprze moją działalność otrzyma 45 dni darmowego dostępu do bogatej biblioteki audiobooków oferowanych przez BookBeat! 

MOŻESZ ZAJRZEĆ RÓWNIEŻ TUTAJ